Byłam sobie, cała hepi w Burger Kingu w Złotych Taraskach, no i pacze darmowe wifi , no to se weszłam, cyniłam moim iPhonem no i popaczyłam na krzesło pod ścianą a tam taki Turek z wąsem se siedzi i gada przez białego iPhone'a. <ok>
ENYŁEJ, Weszłam na bloga, i pacze a tam notka Karoolci i się w Burger Kingu uśmiałam. trolololololo.
Podrywałam Turka na mój piękny uśmiech, zaczął się uśmiechać i cieszyć, potem poszedł a na jego miejscu usiadł jakiś Azjata <ok> robiłam to samo też się uśmiechnął i zaczął cieszyć, a nasze lasie się zaczęły śmiać, to się biedak speszył i uciekł. ♥
Potem pod strefą kibica, szła grupka (4 osoby) czarnoskórych mężczyzn, szłam sobie pomachałam do nich i powiedziałam "Hej Gaajs !" a oni " Heej " , no i koniec naszej konwersacji, bo się mijaliśmy :c
Mam autograf Błaszczykowskiego, który jest bardzo fajny i nawet z nim rozmawiałam, ale nie powiem co, bo wyjdzie, że się chwalę, a i mam też podpis Lewego, który woogle nie patrzył co podpisuje tylko szukał wzrokiem Pani Minister Sportu Joanny Muchy , w rezultacie podpisał mi się na twarzy Mikołaja. <ok> . Bardzo fajnie, że Lewy zachowywał się tak jakby miał w dupie fanów, a Błaszczykowski, prawie z każdym rozmawiał i starał się robić zdjęcia. no.
Szczęsny ponoć też był *.* , ale go nie znalazłam.
Załamałam się moją konwersacją ze sprzedawcą w sklepie Office Shoes, który znajduje się w Złotych Tarasach, wpadamy godzina 20.30 7 osobowa grupa, nikogo w sklepie
Oliwia się drze : " Ey widzicie gdzieś VANSY? "
Na co sprzedawca : " Nie mamy Vansów."
Oliwka : " A nie wie pan w którym ze sklepów w tej galerii je znajdę? "
Sprzedawca : " w Arkadii jest sklep VANS "
Fajnie, że Arkadia to Galeria na drugim końcu Warszawy, nie no żart , aż tak daleko to nie jest, ale fakt, faktem w niedziele o 9 wieczorem, gówno kupisz w Galerii, taka prawda!
Więc znów musiałam się powołać na internet.
No i oczywiście dla Kerlajn wstąpiłam do Marks&Spencer, Zary, Bershki, Pull&Bear, oraz Top Shop'a.
Póki sklepy były otwarte oczywiście, ale gówno kupiłam, tam wszystko takie dość drogie, nawet po przecenie. <ok>
Jeszcze się do Warszawki wybieram ale w sierpniu, (do kolora <ok> ♥ ) .
Układałam sb puzzle jakby takie :
Nie wiem czy wy widzicie!
No i tak , fajnie jest siedzimy, wakacje lecą standard nuda, za 16 dni, będę moknąć w Londynie. <ok>
Boję się, nie chcę tam jechać, ale to nie ważne. *.*
Twoje oczy są jak uniwersalny papierek wskaźnikowy zanurzony w wodnym roztworze wodorotlenku potasu.
+ Największy suchar wczorojszy :
Kiedy góral ma kaca?
- Mazowsze!
Jaki jest ulubiony sernik dżdżownicy?
- Na ziemno!
hahahah ♥ see ya // Warszawianka ♥



hahahah fajna notka :D
OdpowiedzUsuń